nazywam się zbigniew kowalski
urodziłem się w mieście swojego urodzenia
w warszawie
warszawa to bardzo stare miasto
z tradycjami
miasto w którym żyją ludzie uczciwi
kto zna warszawę wie o czym tu mowa
kto jej nie zna może się domyślać
przez warszawę płynie wisła
rzeka jest zawsze żywa
żywa rzeka żywi miasto warszawę
kto żyw cieszy się wisłą
nie sposób przedzierać się na drugą stronę
i nie uśmiechnąć się na jej widok
chyba że się jest nie z tego świata
nie z tego czasu
chyba że się jest zszarzałym szarakiem
———————–zszarzałym szarakiem
———————–śpiącym lulajże jezuniu
———————–(jak się nazywał ten śpiący
———————–ten słynny śpiący
———————–co się w przysłowiach pojawiał
———————–ten słynny śpiący
———————–lulek! lulek lulajże jezuniu)
wróćmy jednak do mojego pochodzenia
albowiem urodziłem się w mieście swojego urodzenia
w warszawie
chłopi i robotnicy
spotykają się tu
oni mogą spotkać się w parku
mogą poczęstować się papierosem
jeden od drugiego
gorzej gdy jest to kobieta i mężczyzna
kobieta mężczyzna
mężczyzna kobieta papieros
papieros podany
papieros zapalony
może stać się przyczynkiem
onże stał się przyczynkiem do moich narodzin
urodziłem się w mieście mojego urodzenia
w warszawie
nie na żadnej wrotkowej
a na madalińskiego
w szpitalu
gdy mnie odebrano babcia wsadziła mi waryńskiego
w becik
miałem stówkę w beciku i czułem się jak mały bóg
myślę że całkiem uprzywilejowane poczucie
kiedy zbliżasz się do warszawy
pamiętaj zmień skarpetki
jeśli natomiast pragniesz spotkać się z cudownym
bierz się za siebie co żywo
nie tnij niemca
nie bądź nazwiskiem
nie szukaj poklasku
nazywasz się zbigniew kowalski
chce ci się żyć