słowa

przeczytałem w Traktacie o łuskaniu fasoli takie słowa:

“Według mnie tak, wszystko od słów zależy. Jakie słowa takie rzeczy, zdarzenia, myśli, sny i wszystko, nawet co na samym dnie człowieka. Byle jakie słowa, byle jaki świat, byle jaki Bóg”

I tak wiszę nad tym wirtualnym pamiętniczkiem, nie pamiętniczkiem i myślę sobie,  że ja ostatnio bylejakość za nogi próbuję złapać.

wynurzenia TRUPY CZANGO

Z diariusza prywatnego

potrójnie się wynurzymy na początku grudnia. oto niezbędny link:

http://trupaczango.blogspot.com/

jest to tarzanie się po prostu w teatrze.

teatr tandeta.

a palce nasze, czyż nie są dziewicze?

Trupa Czango

wraca jak bumerang ta fascynacja tandetą, i tym balansowaniem na chwiejnych dechach, co za jakaś mania, żeby się tak podwarzać,  co krok.

bo to rzeczywiście jest tak, że sztucznie i rzeczywiście jest tak, że jedynie przyznać to – i tu ważne – nie tyle można, co należy.

http://trupaczango.blogspot.com/

pszeszłość, ofiara mej zbrodni…

solo VIDEO:

filmował Marcin Cecko

mantra ma

Muszę szybko powiedzieć coś bardzo ważnego, bo jeśli teraz tego nie powiem, to mogę tego nigdy nie powiedzieć, a muszę powiedzieć to bardzo szybko, bo mam bardzo ważną robotę do zrobienia, chodzi o to, że właściwie każdego dnia kiedy wstaję rano, nie chce mi się być tym kim jestem.

solo, prologu część

nazywam się zbigniew kowalski

urodziłem się w mieście swojego urodzenia

w warszawie


warszawa to bardzo stare miasto

z tradycjami

miasto w którym żyją ludzie uczciwi


kto zna warszawę wie o czym tu mowa

kto jej nie zna może się domyślać

przez warszawę płynie wisła


rzeka jest zawsze żywa

żywa rzeka żywi miasto warszawę

kto żyw cieszy się wisłą


nie sposób przedzierać się na drugą stronę

i nie uśmiechnąć się na jej widok

chyba że się jest nie z tego świata

nie z tego czasu

chyba że się jest zszarzałym szarakiem

———————–zszarzałym szarakiem

———————–śpiącym lulajże jezuniu

———————–(jak się nazywał ten śpiący

———————–ten słynny śpiący

———————–co się w przysłowiach pojawiał

———————–ten słynny śpiący

———————–lulek! lulek lulajże jezuniu)


wróćmy jednak do mojego pochodzenia

albowiem urodziłem się w mieście swojego urodzenia

w warszawie


chłopi i robotnicy

spotykają się tu

oni mogą spotkać się w parku

mogą poczęstować się papierosem

jeden od drugiego

gorzej gdy jest to kobieta i mężczyzna

kobieta mężczyzna

mężczyzna kobieta papieros

papieros podany

papieros zapalony

może stać się przyczynkiem

onże stał się przyczynkiem do moich narodzin


urodziłem się w mieście mojego urodzenia

w warszawie

nie na żadnej wrotkowej

a na madalińskiego

w szpitalu


gdy mnie odebrano babcia wsadziła mi waryńskiego

w becik

miałem stówkę w beciku i czułem się jak mały bóg

myślę że całkiem uprzywilejowane poczucie


kiedy zbliżasz się do warszawy

pamiętaj zmień skarpetki

jeśli natomiast pragniesz spotkać się z cudownym

bierz się za siebie co żywo

nie tnij niemca

nie bądź nazwiskiem

nie szukaj poklasku

nazywasz się zbigniew kowalski

chce ci się żyć